Pary, które dobrze sobie radzą, nie są parami bez konfliktów. Są parami, które potrafią wrócić do rozmowy po tym, jak pójdzie źle.
Od czego zwykle się zaczyna
Od pierwszych trzydziestu sekund. Rozmowa otwarta zarzutem („znowu tego nie zrobiłeś”) niemal zawsze kończy się obroną. Ta sama sprawa nazwana opisowo („zostałam z tym sama i było mi ciężko”) ma szansę na inny przebieg.
Trzy rzeczy, które realnie pomagają
Mów o sobie, nie o drugiej osobie. Jedna sprawa na raz, bez listy zaległości. I przerwa, kiedy emocje rosną – dwadzieścia minut przerwy nie jest ucieczką, tylko warunkiem tego, żeby dało się jeszcze cokolwiek usłyszeć.
Kiedy warto skorzystać z pomocy
Jeśli te same rozmowy wracają w kółko i kończą się tak samo, konsultacja dla par bywa krótszą drogą niż kolejne podejście w pojedynkę.
