To jedno z częstszych doświadczeń, o których słyszę w gabinecie: wizyta w Polsce przestaje być powrotem do domu, a Niemcy wciąż nie są domem. Powstaje trzecia przestrzeń, której nikt nie nazwał.
Dlaczego to boli
Tożsamość opiera się na ciągłości – na tym, że otoczenie potwierdza, kim jesteśmy. Emigracja przerywa tę ciągłość dwa razy: raz przy wyjeździe, drugi raz przy każdym powrocie, kiedy okazuje się, że miejsce, które zostawiliśmy, też się zmieniło.
Co pomaga
Przestać traktować to jako wybór „albo–albo”. Osoby, którym jest najlżej, zwykle nie wybrały jednej strony, tylko zbudowały własną wersję: język, w którym myślą, święta obchodzone po swojemu, znajomych z obu światów.
Rozmowa po polsku
Czasem najważniejsze jest po prostu to, żeby móc opowiedzieć o tym w języku, w którym się czuje – bez tłumaczenia kontekstu, który dla kogoś z zewnątrz wymagałby akapitu wyjaśnień.
